czwartek, 6 sierpnia 2015

Rozdział 8

Na terenie obozu panował chaos. Wszyscy obozowicze chodzili dookoła domków zwiedzając okolice. Największy tłum był przy tablicy ogłoszeń, przynajmniej tak myślałam bo przez dużą grupę nastolatkóe ledwo mogłam odczytać napis namalowany na górze drewnianej ramy.
- Chodźmy zobaczyć o co chodzi. - powiedziałam.
- Lepiej zaczekać aż się rozejdą bo ja nie mam zamiaru się przeciskać między nimi. - powiedziała Sonia.
- Masz rację. - poparł ją Sam
- No dobra,  to gdzie idziemy? - zapytała Elif
- Możemy spojrzeć na harmonogram zajęć obozowych. - zaproponowałam. Podeszliśmy do drugiej tablicy przy której znajdowało się o wiele mniej osób.
,, Harmonogram zajęć obozowych.
Przewidujemy następujące atrakcje:
* nauka strzelania z łuku
* wycieczki krajoznawcze
* nauka o zwierzętach Afryki
* safari
* kompiele w pobliskich rzekach
* dyskoteki
* gry i zabawy grupowe
* zajęcia sportowe
* zawody sportowe
* konkursy
* kurs pierwszej pomocy
* kurs przetrwania w dżungli
* i wiele innych atrakcji"
- Cóż wydaje się ciekawie. - powiedziałam
- Tak a zwłaszcza te imprezy. - powiedziała Kora.
- Możemy iść zobaczyć ogłoszenia,  prawie nikogo tam nie ma. - powiedział Samuel.
- ,, Uprzejmie zwracamy się do uczestników naszego obozu aby w godzinach wieczornych nie chodzili po dworze z powodu tubylców zamieszkujących tutejsze lasy. Prosimy się nie denerwować obóz jest dobrze chroniony." - przeczytała Elif
- ,, Trzeciego dnia od przyjazdu młodzieży zostanie zorganizowana dyskoteka z okazji rozpoczęcia obozu. Wszystkich prosimy o przyjście do dużego domku na tyłach obozowiska od godziny 19,00. Następnego dnia rozpoczną się przewidziane atrakcje" - przeczytał Mark
- Jest jeszcze jedno ogłoszenie. - powiedziałam - ,, Każda wycieczka poza teren obozu bez zgody jakiegokolwiek opiekuna jest surowo karana. Nie wolno nikomu wychodzić do dżungli lub sawanny. Martwimy się o wasze bezpieczeństwo." - przeczytałam.
- Skoro jest tu tak niebezpiecznie dlaczego zorganizowali obóz w tym miejscu? - zapytała Kora
- To jest Afryka. Normalnie że czaji się niebezpieczeństwo. Ale sama widzisz że do okoła terenu chodzą ochroniarze. - powiedział Mark. Dopiero teraz zauważyłam ich obecność, wysocy i dobrze zbudowani mężczyźni z bronią w ręku chodzili w okół wyznaczonych białym metalowym płotem granic obozu.
- Widzisz, jesteśmy tu bezpieczni. - powiedziała Elif kładąc dłoń na ramieniu Kory. Blondynka uśmiechneła się do brunetki. Było późne południe gdy poszliśmy na obiad do stołówki znajdującej się w dużym domku. Było tutaj mnóstwo regionalnych dań składających się głównie z owoców. Dla odważnych na stole znalazły się smażone mrówki, pająki i inne tego typu potrawy których nie zamierzam próbować. Było też mięso zebry. Jeden z opiekunów przekonywał nas że smakuje podobnie do naszej koniny. Z min kilku nastolatków płci męskiej, bo tylko oni jak narazie zdecydowali się spróbować wywnioskowałam że im smakuje. Z wielkiego kawałka mięsa będącego niedaleko mojego talerza ukrajałam mały kawałek wielkości bułki kajzerki. Spojrzenia niektórych osób wprawiały mnie w zakłopotanie,  nie lubiłam być w centrum uwagi. Gdy tylko spróbowałam mięsa od razu mi zasmakowało dlatego następny kawałek był większy. Moi nowo poznani znajomi i Elif poszli w moje ślady. Niedługo większość osób na stołówce zajadało się zebrą jakkolwiek by to nie brzmiało. Po posiłku skierowałyśmy się do domku. Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w cienką bluzkę na noramkach i krótkie spodenki od kompletu. Od razu skierowałam się do swojego łóżka. Wyjęłam telefon i napisałam smsa do mamy: ,, Hej mamusiu. Jesteśmy już od kilku godzin w obozie. Przepraszam ze nie napisałam wcześniej ale zapomniałam. Mam dwie nowe koleżanki i dwóch kolegów z którymi dziele domek. Nie zadzwonię do ciebie bo za dużo będzie to nas kosztować ale obiecuję że będę często pisać. Dobranoc ". Nacisnełam przycisk wyślij. Po kilku minutach przyszła odpowiedź: ,, Cieszę się że ci się podoba. Miłej zabawy kochanie. Pisz często :) kocham cię. Dobranoc." Położyłam głowę na poduszce i zasnełam


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz